Matko ... ALERGIA!
No to mamy małego alergika.
Strasznie nie chciałam, żeby Kira odziedziczyła pomnie alergię, ale stało się. Mała jest chora. Kiedy zaczęła przejawiać oznaki alergii wybrałyśmy się do dermatologa. Lekarka stwierdziła, że jest to jednak uczulenie i przepisała leki.
Teraz smarujemy brzuszek i czekamy, aż znikną czerwone plamy z brzuszka i zaczniemy od początku wprowadzać nowe smakołyki. Drogą eliminacji usuniemy

